Nasturcje sieje się zazwyczaj od końca kwietnia do maja, gdy ziemia jest już dobrze ogrzana, a ryzyko przymrozków mija. Możesz wysiać je bezpośrednio do gruntu lub wcześniej do pojemników, jeśli chcesz przyspieszyć kwitnienie.
Od czego zależy najlepszy termin siewu nasturcji?
Najlepszy termin siewu nasturcji zależy głównie od temperatury i tego, jak szybko ma się pojawić efekt w ogrodzie. Inaczej planuje się wysiew, jeśli potrzebne jest szybkie zazielenienie płotu, a inaczej, gdy nasturcje mają być jedynie barwnym dodatkiem między warzywami. Duże znaczenie ma też to, czy ogród znajduje się w chłodniejszej strefie kraju, czy na cieplejszym zachodzie Polski, gdzie sezon można zacząć nawet o 2–3 tygodnie wcześniej.
Spore znaczenie ma również typ stanowiska. Na ciepłym, osłoniętym tarasie ziemia nagrzewa się szybko i nasiona kiełkują sprawniej, podczas gdy w cieniu przy północnej ścianie domu gleba dłużej pozostaje zimna i mokra. Jeśli miejsce po deszczu schnie w ciągu 1–2 dni, można zwykle siać wcześniej, bo nasiona nie będą długo leżały w zimnym błocie. Gdy podłoże jest ciężkie i gliniaste, termin siewu często przesuwa się o kilka, a czasem nawet o kilkanaście dni.
Na wybór właściwej daty wpływa także to, w jakiej roli mają wystąpić nasturcje. Jeżeli mają zagęścić uprawy warzyw i pomagać w odciąganiu mszyc, sieje się je mniej więcej w tym samym czasie co sałatę czy buraki, czyli od końca kwietnia do maja, żeby były gotowe „na czas”. Gdy nasturcje mają przede wszystkim zdobić balkon lub pergolę, nasiona wysiewa się tak, aby szczyt kwitnienia przypadł na lipiec–sierpień, na przykład 2–3 tygodnie po typowych wiosennych siewach w warzywniku. Dzięki temu można lepiej zaplanować, kiedy roślina ma być w najlepszej formie.
Kiedy siać nasturcje do gruntu, a kiedy lepiej pod osłonami?
Nasturcje do gruntu najlepiej siać wtedy, gdy ziemia jest już wyraźnie nagrzana i minie ryzyko przymrozków, a pod osłonami można zacząć wcześniej. W praktyce oznacza to zwykle wysiew do gruntu od połowy maja, natomiast pod osłonami nawet 3–4 tygodnie przed tą datą. Dzięki temu rośliny startują w cieplejszym, stabilniejszym środowisku i szybciej ruszają z wzrostem.
Siew bezpośrednio do gruntu sprawdza się tam, gdzie sezon jest dość długi, a wiosna nie przeciąga się w chłodne, mokre tygodnie. Nasiona wysiane wprost do rabaty szybko się aklimatyzują, lepiej znoszą późniejsze susze i zwykle rosną mocniej, bo od początku budują korzenie w docelowym miejscu. U wielu osób właśnie tak wysiane nasturcje dają najbardziej bujne, „bezobsługowe” kępy kwiatów przy płotach czy w warzywniku.
Są jednak sytuacje, kiedy wysiew pod osłonami daje wyraźną przewagę. Dotyczy to przede wszystkim chłodniejszych rejonów, balkonów na wysokich piętrach i ogrodów, gdzie ziemia długo pozostaje zimna, na przykład ciężkich, gliniastych stanowisk. W doniczkach lub skrzynkach ustawionych w szklarni, tunelu czy na jasnym parapecie od razu panuje wyższa temperatura, więc kiełkowanie zaczyna się szybciej, zwykle po około 10–14 dniach.
Przy podejmowaniu decyzji pomaga krótkie porównanie obu sposobów:
- siew do gruntu – prostszy, mniej pracy, lepiej dla dużych rabat i warzywnika
- siew pod osłonami – wcześniejsze kwitnienie, lepsza kontrola wilgotności i temperatury
- siew do donic na zewnątrz – kompromis dla balkonów i małych ogródków
- siew mieszany – część nasion pod osłonami, część do gruntu dla wydłużenia kwitnienia
Takie podejście pozwala dopasować metodę do własnych warunków, a nie do „sztywnego” przepisu. W jednym ogrodzie dużą część nasturcji można wysiać później, prosto w ziemię, a tylko kilka skrzynek przygotować wcześniej. U kogoś innego lepiej sprawdzi się niemal wyłącznie metoda pod osłonami, szczególnie gdy główną rolę grają skrzynki balkonowe i dekoracyjne donice przy wejściu do domu.
Wysiew pod osłonami ma też sens, gdy planuje się bardziej ozdobne kompozycje, na przykład przy wejściu lub w reprezentacyjnej rabacie. Rozsadę z tunelu czy z parapetu da się wtedy rozmieścić dokładnie tam, gdzie potrzeba, z zachowaniem równych odstępów, zwykle co 20–30 cm. Dzięki temu rabata od razu wygląda na zaplanowaną, a nie „przypadkową”, a nasturcje zaczynają kwitnąć szybciej niż te, które dopiero kiełkują w otwartym gruncie.
Jaka jest optymalna temperatura i pogoda do siewu nasturcji?
Najlepszy moment na siew nasturcji przypada wtedy, gdy ziemia i powietrze są już wyraźnie ciepłe. Nasiona zaczynają pewnie kiełkować, gdy temperatura gleby przekracza około 10–12°C, a w dzień utrzymuje się przynajmniej 15–18°C. W praktyce oznacza to czas po ostatnich przymrozkach, kiedy ręka wsunięta w glebę nie ma wrażenia chłodu „przenikającego do kości”, tylko przyjemne, wiosenne ciepło.
Nasturcje lubią stabilną, łagodną pogodę bez gwałtownych skoków temperatury. Krótkotrwałe ochłodzenie zwykle im nie szkodzi, ale przy dłuższym spadku poniżej 8–10°C kiełkowanie mocno się wydłuża, a czasem nasiona po prostu gniją w mokrej, zimnej ziemi. Z drugiej strony upał powyżej 25–28°C w połączeniu z suszą sprawia, że młode siewki szybko więdną, zwłaszcza na lekkich, piaszczystych glebach, gdzie woda ucieka jak przez sito.
Podczas siewu ogromne znaczenie ma też pogoda w najbliższych dniach. Najlepiej, gdy po wysianiu prognozowane są 2–3 dni umiarkowanego ciepła i lekkie zachmurzenie, a deszcz pada raczej w postaci drobnej mżawki niż ulewy. Przy silnych opadach nasiona mogą zostać wypłukane lub przysypane zbyt grubą warstwą ziemi, a przy pełnym słońcu i wietrze wierzchnia warstwa podłoża szybko wysycha i kiełek nie ma szans „przebić się” na powierzchnię.
Jak dopasować termin siewu nasturcji do klimatu i regionu w Polsce?
Termin siewu nasturcji przesuwa się w Polsce mniej więcej o 2–3 tygodnie z południa na północ i z miast do chłodniejszych terenów wiejskich. W praktyce oznacza to, że data z kalendarza jest tylko punktem wyjścia, a najważniejsze staje się to, jak szybko nagrzewa się gleba i jak często wracają przymrozki w danym miejscu.
W cieplejszych regionach, jak Dolny Śląsk czy okolice dużych miast, nasiona nasturcji można wysiewać do gruntu już w drugiej połowie maja, gdy nocą temperatury utrzymują się w okolicach 8–10°C. W centralnej Polsce zwykle lepiej poczekać do końca maja, a na Suwalszczyźnie czy w górach bezpieczniej bywa przesunąć siew nawet na początek czerwca. Różnice widać także w jednym województwie: działka na osłoniętym, miejskim podwórku będzie gotowa szybciej niż chłodny, wietrzny ogród pod lasem.
Aby łatwiej odnieść te wskazówki do własnego ogrodu, można posłużyć się prostym podziałem na regiony i strefy klimatyczne w Polsce:
| Region / strefa | Typowy termin siewu do gruntu | Uwagi klimatyczne |
|---|---|---|
| Południowy zachód (np. Dolny Śląsk) | 10–20 maja | Cieplejsza wiosna, szybciej nagrzewająca się gleba |
| Polska centralna (np. Mazowsze, Łódzkie) | 20–31 maja | Dość wyrównane warunki, możliwe pojedyncze chłodne noce |
| Południe górzyste (Podkarpacie, Małopolska – tereny wyżej położone) | 25 maja–5 czerwca | Chłodniejsze noce, wolniejsze ogrzewanie się podłoża |
| Północ i północny wschód (Pomorze, Podlasie) | 25 maja–10 czerwca | Częstsze wiosenne przymrozki, więcej zimnych wiatrów |
| Strefy miejskie (centrum dużych miast) | o ok. 5 dni wcześniej niż okolica | Efekt „wyspy ciepła”, mniejsze ryzyko przymrozków |
Daty z tabeli podają jedynie orientacyjny zakres i dobrze sprawdzają się przy planowaniu zakupów nasion czy wstępnego rozkładu prac. W praktyce najlepiej łączyć je z obserwacją pogody i sąsiednich ogrodów: jeśli inne rośliny ciepłolubne, jak fasolka czy dynie, już ruszają w gruncie bez szkód, nasturcje zwykle również poradzą sobie dobrze.
Znaczenie ma także lokalny mikroklimat, czyli to, jak zachowuje się temperatura dokładnie w danym ogrodzie. Nasłoneczniona, południowa ściana domu sprawi, że nasturcje można wysiać tam kilka dni wcześniej, podczas gdy w zacienionym, wilgotnym zakątku tego samego podwórka lepiej trzymać się późniejszego terminu. Przy planowaniu siewu pomaga też pamięć z poprzednich sezonów: jeśli w danej okolicy przymrozki pojawiały się jeszcze po 15 maja, bezpieczniej będzie przesunąć siew nasturcji choćby o tydzień.
Kiedy siać nasturcje pnące, a kiedy karłowe, aby najdłużej kwitły?
Nasturcje pnące wysiewane nieco wcześniej dają dłuższe ściany kwiatów, a karłowe lepiej reagują na późniejszy siew i długo utrzymują zwarty pokrój. W praktyce nasiona odmian pnących sieje się zwykle od końca kwietnia do połowy maja, gdy ziemia już się ogrzeje, ale wciąż jest jeszcze sporo czasu na zbudowanie masy zielonej. Dzięki temu rośliny zdążą się dobrze rozrosnąć przed pełnią lata i będą kwitły obficie aż do pierwszych jesiennych chłodów. Przy podporach, przy pergoli czy na balkonie daje to efekt „zielonej kurtyny” z kwiatami, który utrzymuje się nawet 3–4 miesiące.
Nasturcje karłowe, które tworzą niskie kępki, lepiej reagują na siew trochę późniejszy, na przykład w drugiej połowie maja, kiedy ryzyko przymrozków jest już znikome. Gleba jest wtedy cieplejsza, co przyspiesza wschody, a rośliny szybko wchodzą w fazę kwitnienia zamiast długo budować liście. Przy takim terminie siewu kwiatów można się spodziewać zwykle od końca czerwca aż do września, zwłaszcza jeśli usuwa się przekwitłe kwiaty i nie dopuszcza do zbyt wczesnego zawiązywania nasion. W skrzynkach balkonowych i donicach taki harmonogram często daje najbardziej „pełny” efekt, bez przerw w kwitnieniu.
Jak rozplanować kolejne terminy siewu nasturcji, żeby kwitły cały sezon?
Kluczem do kwitnienia nasturcji przez cały sezon jest siew etapami, a nie wszystko „na raz”. Rośliny wysiane jednocześnie starzeją się w podobnym czasie, więc po kilku tygodniach rabata wyraźnie słabnie. Przy stopniowym wysiewie część nasturcji dopiero startuje, gdy najstarsze zaczynają się już wyczerpywać.
Najprościej przyjąć zasadę trzech fal siewu. Pierwsza przypada zwykle na drugą połowę kwietnia lub przełom kwietnia i maja, w zależności od regionu i pogody. Druga partia nasion może trafić do ziemi po około 3–4 tygodniach, a trzecia kolejna mniej więcej na przełomie czerwca i lipca. Dzięki temu na jednej rabacie będą rośliny w różnym wieku.
Planowanie dobrze jest powiązać z miejscem w ogrodzie. Nasturcje przy płocie albo pergoli można wysiać wcześniej, bo gleba w takich miejscach zwykle szybciej się nagrzewa. W pojemnikach na tarasie siew da się przesunąć nawet o tydzień czy dwa w stosunku do gruntu, bo ziemia w donicach ma wyższą temperaturę i szybciej przesycha, a więc szybciej się ogrzewa.
Żeby łatwiej ogarnąć terminy, pomaga prosty kalendarz siewów, zapisany choćby w notesie. Można przyjąć orientacyjny schemat dla nasion wysiewanych bezpośrednio do gruntu w centralnej Polsce:
- pierwszy siew: ok. 1–15 maja, gdy miną przymrozki i ziemia jest już wyraźnie ciepła
- drugi siew: ok. 25 maja–10 czerwca, jako uzupełnienie pustych miejsc po innych roślinach
- trzeci siew: ok. 20 czerwca–5 lipca, głównie do donic i skrzynek, gdzie szybciej nastąpi kwitnienie
Tak rozpisany plan można co roku lekko korygować, bo wiosny bywają chłodniejsze lub cieplejsze. Ważne, aby między kolejnymi terminami zachować odstęp około 3 tygodni. Taki rytm wystarcza, żeby okres kwitnienia falował, a rabata ani na chwilę nie została zupełnie „pusta” z koloru.
Przy nasturcjach dobrze sprawdza się też łączenie różnych sposobów siewu. Część nasion może być wysiana wczesną wiosną do małych doniczek pod osłoną, aby uzyskać gotowe sadzonki na początek sezonu. Kolejne partie wysiane bezpośrednio do gruntu będą powoli je doganiać, dzięki czemu w jednym momencie kwitną młodsze i starsze rośliny, przedłużając dekoracyjność aż do jesiennych chłodów.
Jak poznać, że na nasturcje jest już za późno lub jeszcze za wcześnie?
Najprościej: na nasturcje jest jeszcze za wcześnie, jeśli ziemia po prostu „gryzie w dłonie”, a za późno, gdy dzień wyraźnie się skraca, a noce robią się chłodne. Zbyt wczesny siew często kończy się gniciem nasion w mokrej, zimnej glebie lub bardzo wolnymi, słabymi wschodami. Gdy temperatura podłoża spada poniżej około 10°C, a w prognozie pojawiają się pierwsze przymrozki, rośliny nie zdążą już się rozwinąć i zakwitnąć przed jesienią.
Dobrym „domowym testem” bywa obserwacja chwastów i trawy. Jeśli trawnik po koszeniu szybko odrasta, a pojawiają się już samosiewy innych roślin jednorocznych, gleba ma zwykle te potrzebne nasturcjom minimum 12–14°C i nie jest za wcześnie. Z kolei końcówka sierpnia na północy kraju i pierwsza połowa września w cieplejszych rejonach to zwykle granica sensownego siewu – po tym czasie rośliny zdążą raczej tylko wytworzyć liście, bez obfitego kwitnienia.
Pomaga też obserwacja samej pogody z ostatnich tygodni. Jeśli przez 10–14 dni dominują chłodne deszcze, mocny wiatr i noce poniżej 8–10°C, młode nasturcje będą się męczyć, nawet jeśli technicznie „da się” je wysiać. Gdy z kolei sezon jest wyraźnie opóźniony, lepiej przesunąć siew o tydzień czy dwa niż ryzykować przemarznięcie i zmarnowane nasiona. Odwrotna sytuacja występuje w bardzo ciepłych, suchych latach: wysiew wykonany zbyt późno może sprawić, że rośliny od początku będą cierpieć na brak wilgoci i szybko zakończą wegetację.


by